2020 km w 2020 r. – wędrówki po Europie. Taki prezent wymyśliłem dla siebie na 50. urodziny.
Pięć lat temu, 16 września, wyruszyłem z Saint-Jean-Pied-de-Port na moje pierwsze Camino, w niezwyczajnych, pandemicznych okolicznościach: wyludnione miasteczka, pozamykane albergues i hotele, nieliczni pielgrzymi, maseczki na twarzach…
Po miesiącu dotarłem do Santiago de Compostela. W katedrze nie relikwie Jakuba Apostoła przyciągnęły moją uwagę, lecz słowa Papieża Polaka:
„Odnajdź siebie! Bądź sobą!”
Skierowane do Europy, ja odczytałem je jako wezwanie dla siebie. I tak właśnie nieoczekiwany sens tej wędrówki stał się początkiem innej podróży – najbardziej fascynującej przygody mojego życia. Takiej, która nigdy się nie znudzi, nigdy się nie skończy i zawsze będzie miała głęboki sens.
Jestem szczęściarzem: wspierają mnie najbliżsi, dopisuje zdrowie, spotykam wspaniałych ludzi – przyjaciół, nauczycieli, mentorów i coachów. Sprzyjają mi też życiowe i zawodowe okoliczności. Czasami zastanawiam się, jak się za to wszystko odwdzięczę?
Pisząc te słowa, widzę, że to jest naprawdę „Buen Camino”.
