Zwolnienie tempa otworzyło oczy na kolejne doświadczenie – tym razem związane z przywództwem.
Druga lekcja z Hontanas dotyczyła właśnie tego.
Po wejściu do XIV-wiecznego kościoła zobaczyłem trzy rzeczy:
- Stolik z napojami i poczęstunkiem dla zmęczonych wędrówką i upałem pielgrzymów.
- Informację o możliwości przenocowania w domu parafialnym – w sytuacji, gdy miejscowe albergues były zamknięte lub brakowało w nich miejsc.
Jedno i drugie było niezwykłe, biorąc pod uwagę restrykcje związane z pandemią – w
kraju, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej został szczególnie mocno dotknięty jej
skutkami. - Wyłożone przy ołtarzu egzemplarze Biblii w kilkunastu językach świata.

Nie jest tutaj istotne, jaki mamy światopogląd, w co wierzymy bądź nie, ani jaka jest nasza relacja z instytucją Kościoła.
Nie miałem i nie mam wątpliwości, że to konkretne miejsce odzwierciedlało przywództwo konkretnego lidera – odważne oraz spójne z wartościami, przesłaniem i tradycją. Wystarczyło wejść i zobaczyć. Niepotrzebne były żadne słowa ani dodatkowe deklaracje.
To doświadczenie zostało ze mną do dzisiaj.
W tej małej wiosce czekało na mnie kolejne odkrycie. Ale o tym – już następnym razem.
