Przejdź do treści

Mistrzyni Własnej Legendy

    Mistrzyni Własnej Legendy

    Tak myślę o Marcie Czajkowskiej, czytając „Masters of Badassery: Reclaim Your Wild and Worthy Self”.
    Marta – coachka, alpinistka, podróżniczka – napisała szczerą i poruszającą opowieść o swojej drodze, o stawaniu się prawdziwym „badassem”, żyjącym z pełną mocą, odwagą i autentycznością.

    Marta pisze:
    „[…] w pewnym momencie wyobraziłam sobie kanion nie jako przeszkodę, lecz jako lustro. Skała mnie nie odrzucała — ona mnie odbijała. Moje własne wątpliwości, moje własne zniekształcenia. […]
    Ściana nigdy nie była przeciwko mnie. Po prostu wyznaczała linię, dopóki nie byłam gotowa jej przekroczyć i spotkać siebie po drugiej stronie. […]”
    A dalej, w refleksji skierowanej do siebie samej:
    „[…] Kanion nie potrzebował twojego zwycięstwa, potrzebował twojej obecności. I ty też jej potrzebowałaś.”

    Czyż nie jest tak ze wszystkim, z czym myślę, że się zmagam?
    W biznesie. W relacjach. We mnie samym.
    Może tam wcale nie ma przeszkód — tylko prawda o miejscu, w którym jestem.
    To nie jest problem, bo jutro będę już w innym miejscu.
    Aż przekroczę próg i spotkam siebie po drugiej stronie.
    Może wystarczy być obecnym w tym, co jest, by kroczyć dalej?

    Pobędę chwilę z tymi pytaniami.

    Książka Marty przypomina mi, że kiedy jesteśmy dziko, bezwstydnie w zgodzie ze sobą — gdy nasze słowa, wybory i energia zmierzają w tym samym kierunku — wszechświat słucha.
    I że być może, jeśli chcę żyć jak „badass”, potrzebuję w pełni się zaangażować — i w pełni być obecny w tym, co jest.

    Stawanie się „badassem”, życie własną „legendą” może być niewygodne.
    A jednak, czytając tę książkę, każda komórka mojego ciała zdaje się krzyczeć:
    „Ja też chcę tak właśnie czuć, tak żyć!”

    (Cytaty z książki „Masters of Badassery: Reclaim Your Wild and Worthy Self” w moim tłumaczeniu z języka angielskiego.)