Wczoraj minął miesiąc od nagłego, tragicznego odejścia Pani Kasi Stoparczyk.
W gronie znajomych dzieliliśmy się niedawno refleksjami na temat jej rozmów z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. W tych refleksjach pojawiło się słowo powołanie.
Wizja, zaangażowanie, entuzjazm, radość, ciepło, otwartość i bezpośredniość Pani Kasi były dla mnie „portalem” do rzeczywistości, którą tworzyła dla innych i dla siebie.
Nie wiem, jak Pani Kasia sama o tym myślała, ale wierzę, że uważała, iż świat, który pragnęła widzieć wokół siebie, był wart wysiłku. W moim odczuciu, budowanie takiego świata było jej powołaniem.
Praca, wywiady, audycje, książki i spotkania Pani Kasi były ekspresją tej intencji. Jest takie wyrażenie w języku angielskim spirit-in-action. Pani Kasia była i pozostaje dla mnie uosobieniem „ducha przejawiającego się w działaniu”.
Myślę, że miała jasność, kim jest i po co tu jest. Dzięki tej jasności zmieniała rzeczywistość i miała w życiu frajdę.
Miałem przyjemność spotkać Panią Kasię osobiście i została mi po tym spotkaniu wspaniała pamiątka – książka z dedykacją.

Pani Kasiu, dziękuję za rozmowę i inspirację. Będę je w sobie niósł – i one będą niosły mnie.
