Przejdź do treści

Spowalnianie

    Znaczenie Camino nadałem na końcu, lecz pierwsze ważne lekcje przyszły już wcześniej – w drodze.

    Po dwóch tygodniach wędrówki dotarłem do Hontanas – malutkiej wioski położonej solidny dzień marszu za Burgos.
    Wydarzenia i refleksje związane z tym miejscem zasługują na kilka nieśpiesznych postów.

    Do Hontanas szedłem w trybie zadaniowym: dokładny plan dnia, określony dystans, wczesny wymarsz, krótkie przerwy.

    Aż nagle, tuż przed wejściem do wioski, pojawiła się myśl:
    Po co ja się tak spieszę?
    Przecież nic nie czeka na moją natychmiastową uwagę. Jestem w innym miejscu i czasie. Mam sabbatical, mogę wrócić do domu w dowolnym momencie.

    Potrzebowałem dwóch tygodni, żeby to zauważyć. Że jestem gdzie indziej. Że mogę zwolnić. Że mogę przytomnie rozglądać się wokół, doświadczać wszystkiego i wszystkich w bardziej świadomy sposób. Że mogę wyjść z nawykowego trybu bycia i działania.

    Dziś „spowalnianie” jest jednym z najważniejszych narzędzi mojej pracy.
    Pozwala rozwijać ciekawość, spokojnie przyglądać się myślom, zauważać założenia, przekonania, oczekiwania i uprzedzenia. Tworzyć przestrzeń na nowe perspektywy i rozwiązania.

    To jedna z najważniejszych lekcji mojego Camino. Do kolejnych – również związanych z Hontanas – wrócę nieśpiesznie za kilka dni.